Koniec szkoły= koniec związku? 2006-11-22 00:24:43

To już taka tradycja?
Nie kocham.
Jestem w związku ponad dwa lata. Rok po zaręczynach.
Nie kocham. Odejść też nie umiem.
Poprzednim razem popełniłam błąd kończąc, a teraz się boję, że i tym razem żal mnie pożre. Od środka.
Zmęczona jestem już ciągłymi kłótniami, seksu mi się nie chce. Nic mi się nie chce. Lada dzień zamieszkamy razem. Po co? Sama nie wiem. Chyba chcę na dobre się upewnić, że to nie to. Szkoda czasu, szkoda nas. A jednak.
Nie wiem co jest, co się stało. Dobrze było? A może mnie się tylko zdawało? Może lęk przed samotnością, tęsknota do TYCH dłoni wpędziła mnie w to wszystko? Wyplatać się ciężko. I lżej nie będzie.

P.S. Wy i ta Wasza duma.

skomentuj (6)

No pieknie 2006-08-08 19:50:35

5 min. pozostalo mi do konca przerwy w pracy. Odpisalam na maile, mam czas, to na bloga zajrze- pomyslalam. Wpisuje adres w wyszukiwarce, a tu "strona nie istnieje". Pieknie.

Witajcie wsrod zmartwychwstalych.

skomentuj (2)

Tu się, psia nędza, nikt nie oszczędza. 2006-03-29 22:19:56

W tym momencie wyłączam komputer.Jestem totalnie wykończona. A napisałam zaledwie 3 strony. Jeszcze tylko jakieś 80.Ide do wanny. Gorąca kąpiel i książka powinny pomóc. Dobranoc.

skomentuj (7)

Przyszła wiosna, Baronowo:) 2006-03-28 12:47:14

Słońce budzi mnie do życia.
Zaspane piegi zaczynają coraz śmielej wyglądać na świat.
Włosy dopieszczane promieniami wpadającymi przez dach sprężynują w blasku.
Humor śpiewający.
Waga spada.
Oby tak dalej.

skomentuj (1)

życie dając jednocześnie też odbiera każdemu 2006-03-28 10:33:35

To nie jest normalne. Ja wiem. Ale tak mam. I już.
Nie radzę sobie sama. Moje myśli są silniejsze ode mnie. T wyjeżdża bardzo często. Na długo. A mnie nachodzi. Wspomnienia, refleksje, przemyślenia, wątpliwości. Ja wiem, że popełniłam błąd, którego będę żałować do końca i na zawsze, ale przecież nie może to decydować o moim życiu. Wszystko powraca do normy [czymkolwiek ona jest], gdy T wraca, ale za 3 dni znów go nie ma. A ja zamiast skoncentrować się na tym, co ważne, ...ech.

skomentuj (0)

tak musi być 2006-03-04 23:42:28

Wiedziałam, wiedziałam, wiedziałam!!! Powrót do tabletek po prostu musi zakończyć się utratą sylwetki własnej. Bo po co nie? Toż to jakieś banaluki. Moje drogie Panie= trzy tygodnie trzy kilo w górę i jedzcie mnie, kupujcie tabletki najnowszej generacji. Dbajmy o siebie, piekniejmy dla NICH. Na marne. Nic nas nie uratuje. Mnie przynajmniej.
Do dupy to wszystko. Tym bardziej, że są wskazania lekarskie.


skomentuj (5)

The day after 2006-03-03 11:50:39

Trzon pamiętał. Cała reszta pokazuje ile w rzeczywistości jest warta.
Pozostali udowodnili, ze nie ma miłości bezinteresownej i, że jeśli tylko chcą, mogą spieprzyć nie tylko wyjątkowy dzień, ale i życie drugiej osoby.
Zagubiłam się w całym poplątanym świecie. Marzę o własnym mieszkaniu. O swojej dziupli, w której zaszyję się przed całym złem. A sprawy bieżące będę mieć w głębokim poważaniu.
Pieprzyć to.


skomentuj (3)

Księga Gości